HISTORIA PSYCHIATRII KRAKOWSKIEJ OD KUCHNI

Jacek Bomba

Można by postawić hipotezę nadmiernie silnych więzi wewnątrzgrupowych i szczególnie silnych granic zewnętrznych grupy katedralnej, jeśli weźmie się pod uwagę względnie małą liczbę członków zespołu, którzy opuścili Kraków, by prowadzić swoją drogę zawodową gdzie indziej. Zresztą padały już wyraziste opinie w tej materii. A to zachwycające się siłą tych domniemanych więzi, a to podejrzewające istnienie perwersyjnych uwikłań w stosunkach wewnątrzgrupowych. Dotychczas nie przeprowadzono badań nad tym fenomenem.

Są jednak ludzie, którzy opuścili Katedrę i Kraków bez szkody, a może nawet z korzyścią dla swojego rozwoju osobistego i zawodowego. Na przykład Andrzej Jakubik, psycholog i psychiatra, wyjechał z Krakowa do Warszawy jako magister psychologii i doktor nauk medycznych. Zajmował się w Katedrze psychologią chorób serca i problemem stresu operacji serca, które były w owych czasach rzadką nowością. Jeśli nie liczyć przewodu habilitacyjnego, który przeprowadził w krakowskiej uczelni, dalsze życie zawodowe prowadził dbając o niezależność i autonomię. Wykładał oraz prowadził badania naukowe w kilku wyższych uczelniach i instytutach na północ od Małopolski. Przede wszystkim, jak Zygmunt III Waza, w Warszawie, ale także poza Mazowszem. Ale tytuł naukowy otrzymał w stolicy. Trzeba – dla sprawiedliwości – przyznać, że przed wyjazdem z Krakowa nie spowodował żadnego pożaru. Chyba jednak wyfrunął z rodzinnego gniazda, aby gdzie indziej szukać zaspokajania podstawowych potrzeb.

Źródła nie wskazują na to, by zajmował się kuchnią. Sugerują natomiast, że skłonny był zażywać rozkoszy wykwintnego stołu pozostawiając przygotowanie dań profesjonalistom lub kobietom doświadczonym w tej sztuce. Perliczka Nelly Rubinstein zapewne znalazłaby jego uznanie tak, jak to było, kiedy zamawiał u Wierzynka kuropatwę.

Perliczka według Nelly Rubinstein (zmodyfikowana)

1 perliczka
100 ml brandy
1/5 kg świeżego sera podpuszczkowego
30 dag cienko pokrojonej słoniny
200 ml śmietany
do smaku sól i pieprz, przyprawa do zup w płynie

Perliczkę natrzeć solą i pieprzem, obficie skopić brandy (wewnątrz i od zewnątrz). Odłożyć na parę godzin do lodówki. Włożyć do środka ser. Ser powinien być świeży (można użyć homogenizowanego.

Obłożyć ptaka plasterkami słoniny i obwiązać sznurkiem.

Piec 20 min. w 2000 C bez przykrycia.

Następnie zmniejszyć temperaturę do 1800 C, zdjąć plasterki słoniny zostawiając je w naczyniu (sznurek usunąć).

Piec 15-20 minut polewając wytopioną słoniną,

Gdy ptak nabierze brązowego koloru, usunąć tłuszcz i słoninę, a ptaka zalać śmietaną oraz połową szklanki wody i paroma kroplami przyprawy do zup. Przykryć i wstawić do pieca na 10 min.