Pierwszy rok działania Oddziału Rehabilitacji Psychiatrycznej dla Dzieci i Młodzieży w Szpitalu Wolskim w Warszawie

MIEJSCA I LUDZIE

Cezary Żechowski

Kiedy w marcu 2020 roku otwieraliśmy Dzienny Oddział Rehabilitacji Psychiatrycznej dla Dzieci i Młodzieży w Szpitalu Wolskim w Warszawie, nikt z nas nie przypuszczał, jak będzie wyglądał pierwszy rok naszej pracy. Kilka dni po otwarciu oddziału zdiagnozowano pierwszego w Polsce pacjenta z Covid-19, a na poziomie krajowym zapadały decyzje o lockdownie.

Dla nas oznaczało to wstrzymanie przyjęć i trzy długie miesiące oczekiwania. Pierwsi pacjenci przybyli w lipcu na krótkie dwutygodniowe turnusy wakacyjne. Okazało się jednak, że młodzież z rodzicami decydowała się na dłuższe pobyty i większość osób przyjętych na pierwszy turnus pozostała z nami do końca wakacji. Trudno zapomnieć pierwsze dni funkcjonowania oddziału i martwą ciszę na korytarzu. Smutek, przygnębienie, milczenie, nasilone myśli samobójcze, autoagresja i lęk to główne problemy, z którymi przyszło nam się zmierzyć. Pierwszy rysunek, który młodzież wspólnie stworzyła przedstawiał koło – w oddzielnych sektorach okręgu pozamykane były ludzkie postacie. Bez twarzy, bez rąk, bez komunikacji z drugim (rys. 1). Czuliśmy, że ten pierwszy rysunek pokazuje psychologiczną sytuację młodzieży pozbawionej kontaktów z rówieśnikami w trakcie pandemii i dramatyczne skutki izolacji społecznej. Czy jednak nie wskazywał też na coś głębszego, na coś, co ma swoją wieloletnią historię i dynamikę, i co pandemia wydobyła na światło dzienne? To pytanie towarzyszyło nam na co dzień, w trakcie konsultacji, zbierania wywiadów i prowadzenia terapii.

Z każdym dniem i tygodniem atmosfera w oddziale zmieniała się. Młodzież stworzyła grupę, która uczestniczyła w codziennych zajęciach szkolnych i zebraniach społeczności, a my krok po kroku budowaliśmy zespół i strukturę terapii. W przestrzeni oddziału pojawiły się nowe dźwięki – rozmowy, krzyki, piski, śmiechy, pękające plastikowe butelki i balony, muzyka ukulele i rap. Cisza powracała jednak falami wraz z pojawianiem się takich problemów jak przemoc rówieśnicza, opór, absencje, myśli samobójcze i autoagresja. Uzgodniliśmy tygodniowy plan zajęć, w którym każdy z pacjentów ma propozycję terapii indywidualnej i rodzinnej. Rozpoczęliśmy prowadzenie zajęć grupowych i regularnych spotkań z nauczycielami. Dość szybko przekonaliśmy się jak ważna jest współpraca z siecią społeczną pacjentów, ich wcześniejszymi terapeutami, lekarzami, kuratorami sądowymi czy szkołą. Gdy zorganizowaliśmy spotkania pacjenta i jego terapeutów indywidualnych sprzed hospitalizacji i aktualnych, okazało się, że możliwe jest nawiązanie ciągłości między obu procesami. Zrozumieliśmy, jak bardzo konfliktowe mogą być sytuacje przerwania leczenia w jednym miejscu i rozpoczynania w drugim. Widzieliśmy, że budowanie mostów między otoczeniem społecznym młodzieży i oddziałem nie tylko wzbogaca sam proces leczenia, ale też wspiera procesy zmiany w pacjencie, rodzinie, środowisku i samym zespole. Staraliśmy się pamiętać, że za młodym człowiekiem jest jakaś historia, a przed nim przyszłość, że ma on/ona rodzinę, przyjaciół, znajomych i otoczenie, w którym żyje.

Pierwszy rok pracy w oddziale przynosi refleksję, że większość hospitalizowanej młodzieży (powyżej 50%) doświadczyła złożonych traum psychicznych, z czego ok. 30% wykorzystania seksualnego. Pod kątem diagnostycznym rzadko mamy do czynienia z pojedynczymi zaburzeniami, regułą jest współchorobowość. Widzimy też jak silny jest efekt „halo” diagnozy psychiatrycznej, która może zakrywać skomplikowane problemy emocjonalne i relacyjne młodej osoby, redukować je do konkretnej diagnozy i pozostawiać nierozpoznane. Z kolei brak właściwej diagnozy może skutkować porażkami w leczeniu oraz wzmocnieniem poczucia bezradności pacjenta i jego rodziny. Jesteśmy zespołem psychiatrów i terapeutów psychoanalitycznych otwartych na doświadczenie innych profesjonalistów i terapeutów. W naszym podejściu kierujemy się zasadą, którą opisał szwedzki psychoanalityk dzieci i młodzieży Björn Salomonsson (1): „Ustalenia pochodzące z „laboratorium psychoanalitycznego”, czyli doświadczenia zebrane w trakcie procesów terapeutycznych, pomagają nam zrozumieć jakie są doświadczenia (…) dziecka w związku z objawami i jak te objawy łączą się z jego światem afektywnym”. Z kolei Jonathan Schedler (2), którego metodę diagnozy zaburzeń osobowości SWAP-200A zaczynamy wprowadzać w oddziale, przytacza takie cechy terapii psychoanalitycznej, które i w naszej pracy wydają bardzo istotne. Są nimi: skupienie na emocjach i życiu afektywnym, badanie relacji społecznych, w tym relacji terapeutycznej, badanie pragnień, fantazji, myśli i powtarzających się wzorców przekonań, zachowań, interakcji i uczuć, zarówno tych świadomych i tych, których młody człowiek próbuje uniknąć. Pracując wspólnie, wielokrotnie przekonaliśmy się, jak istotne jest znaczenie zespołu, w którym możemy otwarcie dyskutować, wypracowywać rozwiązania i poszerzać nasze myślenie nawet w sytuacjach, które dla poszczególnych osób wydawały się wcześniej bez wyjścia. Uważamy, że istotną funkcją zespołu jest pomieszczanie i przetwarzanie problemów oraz zapewnienie środowiska dialogu. W tym zakresie odwołujemy się do prac W. Biona (3) i Jaakko Seikkuli (4). Otwarty Dialog (4) pomaga nam być bliżej doświadczenia pacjentów i ich rodzin, a wielogłosowość staje się zasadą spotkań rodzinnych i naszych zebrań.

W naszej pracy pomagają nam superwizorzy – Anastasia Nakov z Francuskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej Dzieci i Młodzieży, która przez wiele lat prowadziła terapeutyczne oddziały dzienne i całodobowe w szpitalu psychiatrycznym w Metz, Krzysztof Srebrny z Polskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego oraz Petyia Petkova z Brytyjskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego konsultująca instytucje NHS dla dzieci i młodzieży w Londynie. Dr Petkova dwukrotnie prowadziła seminarium kliniczne dla naszego zespołu. Wszystkim im jesteśmy bardzo wdzięczni za wkład w rozwój oddziału.

W 2020 roku zorganizowaliśmy dwa webinaria poświęcone psychoanalizie. Nazwaliśmy je „Psychoanaliza na Woli” mając w pamięci fakt, że pracujemy w szpitalu z bogatą tradycją psychoanalityczną. Przed wojną istniał tu Szpital Starozakonnych na Czystem, który w tym czasie był jednym z najnowocześniejszych szpitali w Polsce. W oddziale psychiatrycznym pracowali Maurycy Bornsztajn (5) i Gustaw Bychowski (6). Obaj byli autorami szeregu publikacji i książek. Maurycy Bornsztajn jest autorem podręcznika psychiatrii, psychoanalizy, koncepcji schizotymii reaktywnej oraz badań psychoanalitycznych nad procesami społecznymi. Gustaw Bychowski, który po wojnie praktykował i tworzył w USA, wniósł istotny wkład w rozwój myślenia o psychozach i destrukcyjności człowieka. Jest to tradycja, o której chcielibyśmy pamiętać, i z której chcielibyśmy czerpać.

W webinariach „Psychoanaliza na Woli” wykłady wygłosili Petyyia Petkova i Gustaw Sikora z Brytyjskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego, a koreferaty Katarzyna Prot-Klinger i Krzysztof Srebrny. Uczestniczyło w nich kilkaset osób. Mamy zamiar kontynuować tę formę współpracy ze środowiskiem psychoterapeutów.

Oddział nie mógłby istnieć, gdyby nie inicjatywa Katarzyny Stankiewicz i Tomasza Szafrańskiego z WCZP. Katarzyna Stankiewicz, kierowniczka Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego, była osobą, która od początku wspierała rozwój środowiskowej opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży na Woli. Bez jej życzliwości, pomysłowości i pracy na każdym etapie rozwoju oddziału jego działalność nie byłaby możliwa. Mamy to szczęście, że funkcjonujemy w przyjaznym i rozumiejącym środowisku Szpitala Wolskiego, za co wyrazy wdzięczności należą się dyrektorowi Robertowi Mazurowi, dyrektorowi Arkadiuszowi Ciupakowi oraz dyrektor Taidzie Muchli-Jastrzembskiej. Oddział uzyskał istotną pomoc finansową na remonty pomieszczeń i wyposażenie ze strony Miasta Stołecznego Warszawa, które nadal interesuje się sytuacją psychiatrii dziecięcej na Woli i wspiera jej rozwój.

Liczymy, że najbliższy rok umożliwi nam poszerzenie oferty i powołanie Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży, a słabnąca pandemia stworzy warunki do większej dostępności naszych działań.

/

Piśmiennictwo:

  1. B. Salomonsson (2017) Interpreting the innerworld of ADHD children: psychoanlyticperspectives. International Journal of QualitativeStudies on Health and Well-being, 12:sup1, 1298269, DOI:10.1080/17482631.2017.1298269.
  2. J. Schedler (2012) The Efficacy of psychodynamicpsychotherapy. weds. R.A. Levy, J.S. Albon, H.KächelePsychodynamicPsychotherapyResearch, Humana Press, Springer New York, Dodrecht, Heidelberg, London, s.9.26.
  3. W. R. Bion (2011) Uczenie się na podstawie doświadczenia. Oficyna Ingenium, Warszawa.
  4. J. Seikkula, T.E.Arnkill(2018) Otwarte Dialogi. Antycypowanie, szanowanie inności. Wydawnictwo UJ, Kraków.
  5. M. Bornsztajn (1948) Wstęp do psychiatrii klinicznej dla lekarzy, psychologów i studentów, Księgarnia Ludowa, Łódź.
  6. G. Bychowski (1968) Evil in man. Anatomy of HateanViolence. Grune&Stratton, New York, London, 1968.